Rozpoznawanie sygnałów ciała
Zauważanie tego, co ciało pokazuje wcześniej niż objaw.
Twoje ciało nie wariuje. Ono Cię woła.
Mgła w głowie. Ścisk w brzuchu. Sen, który nie regeneruje. Zaciśnięta szczęka. Czasem ciało mówi do Ciebie od dawna, tylko ciszej, niż chcesz słyszeć.
To 30-dniowy proces, w którym uczysz się słyszeć ciało wcześniej, zanim musi krzyknąć objawem. W centrum, po raz pierwszy, Interaktywny Dziennik Ciała.
Cena udziału: 269 zł. Zapisy do 30 czerwca, start 1 lipca.
Raty lub płatność odroczona z Klarna. 4. edycja procesu, bez logowania.
Może to brzmi znajomo
Nie zawsze rozpoznajesz to od razu jako sygnał. Czasem nazywasz to charakterem, wiekiem albo zwykłym zmęczeniem. A ciało po prostu mówi: tego jest za dużo.
Zajrzyj do środka
Nie zostawiam Cię z hasłem „słuchaj ciała". Każdego dnia masz krótką myśl, jeden mały krok i miejsce, w którym zaznaczasz, gdzie odezwało się ciało. To jest dzień pierwszy. Spróbuj teraz.
„Ciało nie wariuje. Ono prowadzi ewidencję."
Objaw to nie awaria. To wiadomość. Ciało prowadzi ewidencję wszystkiego, co przez lata brałaś na siebie bez słowa. Ten tydzień nie jest o naprawianiu. Jest o zauważaniu.
Praktyka dnia: raz dziś, na 30 sekund, zatrzymaj się i sprawdź, gdzie w ciele coś jest. Nic nie rób z tym. Tylko zauważ.
Dotknij tam, gdzie dziś coś czułaś. Z przodu i z tyłu. Tapnij ponownie, żeby odznaczyć.
Dotknij sylwetki, żeby zaznaczyć, gdzie dziś odezwało się ciało.
To podgląd pierwszego dnia. W pełnym dzienniku Twoje wpisy zapisują się przez 30 dni, a swoją mapę ciała pobierasz jako obrazek do druku.
To jest jeden dzień. W dzienniku masz ich trzydzieści, a obok masterclass, grupę przez całe wakacje i cotygodniowe pytania do mnie. Nie zostajesz z tym sama.
Skąd wziął się ten proces
Nazywam się Kasia Aleksandrzak. Od lat pracuję w gabinecie z kobietami, które na zewnątrz wyglądają, jakby świetnie sobie radziły. A ciało? Ciało wystawia rachunek: bezsennością, napięciem, mgłą mózgową, ściskiem w brzuchu, tym, że nie umiesz odpoczywać, albo poczuciem winy po postawieniu granicy.
Ten proces opieram na doświadczeniu pracy z kobietami, neurobiologicznym rozumieniu stresu i regulacji oraz na aktualnej wiedzy psychologicznej. Bez obietnicy cudów. Bez naprawiania Cię jak zepsutej maszyny.
Ta 4. edycja jest inna niż poprzednie. Po trzech wcześniejszych rundach wiem już, że sama wiedza nie wystarcza. Dlatego po raz pierwszy w centrum jest Interaktywny Dziennik Ciała. To edycja po poprawkach: po opiniach uczestniczek, po sprawdzeniu, gdzie kobiety najczęściej tracą rytm i co trzeba uprościć, żeby proces nie stał się kolejnym zadaniem do dowiezienia.
To ma być trochę tak, jakbym była obok. Nie żeby mówić Ci, co masz czuć, tylko żeby prowadzić Cię pytaniami, zatrzymaniami i małymi krokami wtedy, kiedy głowa chciałaby znowu wszystko zanalizować albo odłożyć na później.
Kasia
Czego nauczysz się w procesie
Zauważanie tego, co ciało pokazuje wcześniej niż objaw.
Rozpoznawanie zdań i reakcji, które każą Ci ignorować własne sygnały.
Szukanie prostych kroków bardziej po swojej stronie.
Jak wygląda 30 dni procesu
Zaczynasz od zauważania sygnałów. Bez naprawiania, bez analizowania na siłę, bez udawania, że nic się nie dzieje.
Przyglądasz się zdaniom i reakcjom, które każą Ci ignorować ciało, zaciskać się i nie robić problemu.
Sprawdzasz, jakie proste formy regulacji mają realny sens w Twojej codzienności, nie tylko w idealnych warunkach.
Zbierasz wnioski, sygnały i małe decyzje, które mogą zostać z Tobą dłużej niż przez sam lipiec.
To nie jest intensywny kurs do zaliczenia. To spokojna, codzienna ścieżka powrotu do ciała.
Co dostajesz w środku
Centrum tej edycji i największa zmiana względem poprzednich rund: jedna uporządkowana ścieżka, która prowadzi Cię dzień po dniu. Najpierw zauważasz sygnał, potem łapiesz automat, a dopiero potem wybierasz małą odpowiedź po swojej stronie.
Nie skaczesz między PDF-ami, mailami i notatkami. Otwierasz dziennik w przeglądarce, czytasz krótką myśl na dziś, robisz małą praktykę i zapisujesz, co zauważyłaś.
90 minut, które dają mapę: język ciała, model szept, alarm, odcięcie, mechanizm autogaslightingu i podstawowe techniki regulacji. Wracasz do nagrania, kiedy chcesz.
Grupa jest dodatkiem, nie obowiązkiem. Możesz się nią wspierać, jeśli chcesz rytmu i obecności innych kobiet. Nie musisz pisać ani odsłaniać się na siłę. Możesz też przejść proces intymnie, tylko z dziennikiem.
Grupa jest moderowana, ale nie całodobowo. W razie potrzeby reaguję maksymalnie w ciągu 48 godzin.
W lipcu odpowiadam na pytania co niedzielę, a w sierpniu co dwie niedziele. Q&A dotyczy procesu, pracy z dziennikiem i typowych trudności we wdrożeniu. To nie jest miejsce indywidualnej terapii, diagnozy ani konsultacji medycznej.
Jak działa Interaktywny Dziennik Ciała
Nie ma złego sposobu korzystania. Wystarczy kilka minut dziennie. Jeśli któregoś dnia nie zajrzysz, nic się nie psuje. Wracasz, kiedy możesz. W tej edycji dziennik pojawia się po raz pierwszy, bo po trzech rundach stało się jasne, że uczestniczki najbardziej potrzebują nie kolejnej porcji treści, tylko bezpiecznej struktury.
Czytasz krótką myśl, robisz małe ćwiczenie, zapisujesz jedną obserwację. Czasem minuta, czasem pięć. Liczy się powrót, nie perfekcja.
Najpierw budujesz mapę ciała. Potem łapiesz zdania, którymi się uciszasz. W trzecim tygodniu testujesz techniki. W czwartym ustalasz nowe warunki z ciałem.
Zaznaczasz na sylwetce, gdzie czujesz napięcie, a potem widzisz swoją mapę z całego miesiąca. Sprawdzasz też, które techniki naprawdę Ci służą.
Nie ma logowania i nie ma serwera z Twoimi notatkami. Wszystko, co zapiszesz, zostaje tylko na Twoim urządzeniu. Możesz pobrać tekst i mapę ciała jako swoją kopię. To ważne, bo wyczyszczenie danych przeglądarki albo tryb prywatny mogą usunąć zapisy.
Brzmi jak coś dla Ciebie? Wejdź w proces albo napisz, jeśli masz pytanie przed decyzją.
Dlaczego lato
A wiele kobiet wchodzi w nie z ciałem, które mówi: ja już nie mam z czego dalej dowozić.
W tym procesie nie chodzi o to, żeby przez lato stać się nową sobą. Chodzi o to, żeby przestać siebie gubić, zanim wrzesień znowu wciągnie Cię w tryb: ogarniam, zaciskam, nie czuję, dowożę, nie przesadzam.
Daj sobie lato na powrót do ciała. Nie idealny. Prawdziwy. Po kilka minut dziennie.
Decyzja bez ciśnienia
Jeśli czujesz: to może być dla mnie, ale masz pytanie przed zakupem, napisz. Możesz zapytać o formę pracy, grupę WhatsApp, niedzielne Q&A, materiały, bezpieczeństwo albo o to, czy ten proces ma sens przy Twojej sytuacji.
Nie będę Cię przekonywać na siłę. Ten proces ma największą szansę dać realną zmianę wtedy, kiedy czujesz, że chcesz w niego wejść i jesteś gotowa zaangażować się po swojemu, bez udowadniania czegokolwiek.
Cena udziału: 269 zł. Zapisy do 30 czerwca. Zakup na Naffy.
7 dni gwarancji
Jeśli po pierwszych 7 dniach uznasz, że to nie jest dla Ciebie, zwrócę Ci koszt udziału. Bez przeciągania. Bez udowadniania, że wystarczająco próbowałaś.
Ten proces nie potrzebuje przekonywania wbrew Tobie. Potrzebuje Twojej zgody, ciekawości i gotowości, żeby przez kilka minut dziennie naprawdę sprawdzać, co mówi ciało.
Najczęstsze pytania
Nie. To nie jest dziennik do rozliczania. To dziennik do wracania. Jeśli ominiesz dzień, nie nadrabiasz życia. Wracasz do kolejnej strony.
Około 5 minut dziennie. Możesz robić więcej, jeśli chcesz, ale proces jest zaprojektowany tak, żeby dało się z nim pracować w zwykłej codzienności.
Nie. To proces psychoedukacyjno-wdrożeniowy. Grupa WhatsApp służy utrzymaniu rytmu i może być wsparciem, ale nie jest obowiązkowa. Możesz korzystać z procesu tylko przez dziennik i materiały.
Grupa jest dodatkiem motywującym, nie obowiązkiem odsłaniania się. Możesz pisać, czytać albo w ogóle z niej nie korzystać. Jest moderowana, ale nie działa całodobowo. W razie potrzeby odpowiadam maksymalnie w ciągu 48 godzin.
Q&A oznacza zbieranie pytań z grupy pytań i odpowiadanie na nie zbiorczo: w lipcu w każdą niedzielę, w sierpniu co dwie niedziele. Odpowiadam na pytania o proces, dziennik, materiały i typowe trudności we wdrożeniu. Nie prowadzę w Q&A indywidualnej terapii, diagnozy ani konsultacji medycznej.
Nie. Nie diagnozujemy objawów i nie zastępujemy konsultacji medycznej. Uczymy się rozpoznawać sygnały ciała, wzory przeciążenia, autogaslighting i małe odpowiedzi po swojej stronie.
Tak, jeśli traktujesz ten proces jako psychoedukacyjne wsparcie i praktykę między spotkaniami, a nie jako zastępstwo terapii.
To narzędzie w przeglądarce na 30 dni. Każdego dnia dostajesz krótką myśl, pytania do ciała, małą praktykę i miejsce na zapis. Budujesz mapę ciała, zaznaczasz techniki regulacji i możesz pobrać własne notatki oraz mapę jako plik.
Tak. Masterclass jest fundamentem procesu i zostaje z Tobą.
Prywatność i RODO
Zakup odbywa się na Naffy, kontakt mailowy przez adres kasia@kasia-aleksandrzak.pl, a strona działa na hostingu Netlify. Zasady udziału opisałam w regulaminie produktu, a dane administratora i Twoje prawa w dokumencie: polityka prywatności i informacja RODO.
Ta strona używa Piksela Meta (Facebook), żebym mogła zmierzyć skuteczność reklam i pokazać je osobom, które już tu zaglądały. Piksel zapisuje ciasteczka Facebooka, kiedy wchodzisz na stronę. Szczegóły opisałam w polityce prywatności i informacji RODO.
Jest tu też jedno wideo z Facebooka. Wczytuje się dopiero, kiedy sama klikniesz, żeby je odtworzyć, i dopiero wtedy Facebook może zapisać dodatkowe ciasteczka związane z odtwarzaniem.
Poznaj mnie bliżej
Mam bezpłatny ebook, nagrania i codzienne treści o ciele, stresie i kulturze wytrzymywania. Najprościej zacząć od jednego miejsca, w którym zebrałam wszystko: materiały, kanały i zapisy.
Dołącz do 4. edycji
Jeśli czujesz, że Twoje ciało od dawna mówi zwolnij, zobacz mnie, jest za dużo, nie zostawiaj mnie samej, a głowa nadal odpowiada jeszcze tylko trochę, zapraszam Cię do procesu.